Policyjne motocykle, konny zaprzęg, a za nimi kolumna ciągników - od zabytkowych Ursusów po najnowsze John Deere'y. Pierwsza w historii gminy parada traktorów przejechała w niedzielę ulicami Kulesz Kościelnych. Tak wyglądały tegoroczne dożynki gminno-parafialne, połączone z Festynem św. Bartłomieja.
Chleb z szarfą „Dożynki 2026”
Świętowanie zaczęło się w południe, mszą w kościele św. Bartłomieja. Przy ołtarzu stanęły snopy zboża, warzywa i dożynkowe wieńce, a starostowie święta, Aneta i Paweł Sokołowscy, przynieśli bochen w wieńcu z kłosów, z szarfą „Dożynki 2026”. Gospodarzy tegorocznych dożynek było sześcioro, z sześciu miejscowości gminy.
Po nabożeństwie uformował się korowód. Na czele szły dziewczynki w ludowych strojach z bukietami, dalej niesiono wieńce, wśród nich okazałą konstrukcję z tabliczką Chojan. Tak wszyscy przeszli na plac festynowy, gdzie o 13.30 gospodarze podzielili się chlebem z uczestnikami.
Traktory wyjechały na ulice
O 14.00 z parkingu przy cmentarzu ruszyła zapowiadana od tygodni parada. Kolumnę otwierały policyjne motocykle, tuż za nimi jechał konny zaprzęg, a dalej maszyny wszystkich marek i roczników: przystrojone kwiatami i kukurydzą Ursusy z biało-czerwonymi flagami, stare czerwone traktorki, wielkie John Deere'y i New Hollandy. Jeden z ciągników wiózł tablicę „Dożynki Gminne 2026 Kulesze Kościelne”, inny jechał z tabliczką „Proboszcz”. Na przyczepach siedziały panie z kół gospodyń w kwietnych wiankach, z akordeonistą, na innych strażacy i samorządowcy.
Trasa prowadziła ulicą Obwodową i Główną do ronda. Kolumna pokonała ją dwukrotnie, a wzdłuż drogi ustawiły się tłumy z telefonami. Za najciekawszą dekorację przewidziano nagrodę, na kierowców czekały też pamiątkowe wlepki i wpinki przygotowane specjalnie na pierwszą paradę.
Prosiak krojony na oczach gości
Na placu festynowym stanęły wozy drabiniaste z wieńcami i słonecznikami. Na stołach kół gospodyń królował pieczony prosiak, obłożony papryką, marchewką i sałatą, krojony na oczach gości. Obok piętrowe sękacze i wypieki. Najmłodsi mieli dmuchane zjeżdżalnie i place zabaw, maskotkę krążącą między stoiskami oraz wóz strażacki OSP, do którego kabiny można było zajrzeć. Swoje stoisko z wyposażeniem rozstawiło też wojsko.
Wiatr zabrał pianę
Niedziela była pochmurna i wietrzna, jak na drugą połowę sierpnia dość chłodna. Z programu wypadło przez to piana party, które strażacy z OSP Kulesze Kościelne planowali na godz. 15.00 - przy takim wietrze i temperaturze piany nie było.
Muzyka do późnego wieczora
Po południu do tańca grał DJ Tomasz Choiński. Wieczorem scena należała do młodzieży z Centrum Kulturalno-Edukacyjnego Wsi, Kulesianki Band, zespołu Format i Luki Rosiego. Na finał zagrała gwiazda wieczoru - zespół Maxel.
foto: Patryk Wojtczuk