Pełna hala Centrum Wystawienniczo-Targowego, na scenie stół zastawiony jak w dawnej podlaskiej izbie, a w kołysce dziecko, które pod koniec dnia dostało imię Stanisław. W niedzielę 13 września Sokoły po raz trzeci odegrały dawny obrzęd - po weselu i poprawinach przyszedł czas na chrzciny.

Trzecia część „Podlaskich Spotkań z Biesiadą" zaczęła się o 15.00 od „Hej Sokoły" i przemówienia wójta gminy Sokoły Radosława Choińskiego. Potem publiczność przeniosła się o dobre sto lat wstecz.

Reklama

Od babki-położnej do aktu w urzędzie

Inscenizacja „Chrzciny na Podlasiu" prowadziła widzów krok po kroku przez to, co dawniej działo się wokół narodzin dziecka. Najpierw Jaś wracający z pola dowiaduje się od Kasi, że będą mieli dziecko. Potem do porodu wzywana jest babka - kobieta, która znała modlitwy, zioła i dawne zaklęcia. To ona pierwsza obwieszczała rodzicom płeć noworodka, kąpała go i podawała ojcu do ucałowania. Ten gest oznaczał, że ojciec uznaje dziecko za swoje.

Oj, zdrowe chłopię. Mocny głos ma - będzie gospodarz.

Babka, postać z inscenizacji

Przy dziecku zostawiano święcone zioła, a na rączce wiązano czerwoną nitkę, żeby odpędzić uroki.

Kolejne sceny pokazały wybór kumów, czyli rodziców chrzestnych. Kuma szykowała białą koszulkę do chrztu, kum kupował świecę - i nie wolno mu było skąpić, bo od hojności miało zależeć przyszłe szczęście dziecka. W scenie chrztu na pytanie księdza o imię ojciec odpowiedział: Stanisław. Dalej był wywód matki, czyli obrzęd kończący okres jej odosobnienia po porodzie, oraz wizyta w Urzędzie Stanu Cywilnego, gdzie kierownik odczytał akt.

Materiał wideo

Chleb, len, moneta i kawałek drewna

Zanim goście zasiedli do stołu, dziecku składano dary. Nie były to drogie prezenty. Kuma dała poduszkę i koszulkę „żebyś miał czyste serce", kum monetę „na dostatek", sąsiadki chleb i lnianą chustę, sąsiad kawałek drewna „na moc i wytrwałość". Chleb oznaczał dostatek, len uczciwość, moneta pomyślność.

Uczta na scenie miała prawdziwe podlaskie menu: sękacz, bułkę drożdżową i kiełbasy. Przy stołach, z akordeonem, poszły „Kurdesz", „Szła dzieweczka", „Lipka" i „Zagraj mi muzyko". Tadeusz Idźkowski przeczytał wiersz „Chrzciny" M. Polowczyka.

Materiał wideo

Polonez z publicznością

Część taneczna zaczęła się polonezem, do którego wciągnięto widzów. Piotr Bujno poprowadził wspólne tańce z publicznością, a na parkiecie, obok par w strojach ludowych, tańczyli goście z sali. Na koniec poleczka.

Reklama
Materiał wideo
Materiał wideo

Wieczór z Syleną i DEFIS

O 17.00 hala zamieniła się w salę biesiadną. Zagrały Kapela pod Wezwaniem, Sylena i Pretekst, a o 20.00 na scenę wszedł DEFIS. Parkiet pod sceną był pełny do późnego wieczora.

Materiał wideo
Materiał wideo

Wesele, poprawiny, chrzciny

Cykl „Podlaskie Spotkania z Biesiadą" ruszył 6 października 2024 roku „Weselem": chór Harmonica i Klub Seniora z Sokół odegrali wtedy swaty, zaręczyny, orszak pana młodego i oczepiny, a do tańca grały Zorka, Advance i Renoma. Rok później, 28 września 2025 roku, „Poprawiny" ściągnęły do hali Bayer Full, Focus i Pretekst, a na scenie obok Harmoniki i seniorów wystąpili uczniowie Zespołu Szkół Rolniczych w Krzyżewie. Za oba wydarzenia, tak jak za tegoroczne chrzciny, odpowiadały gmina Sokoły i Centrum Kulturalno-Biblioteczne w Sokołach.

Wydarzenie objęte było patronatem medialnym portalu Wysokomazowiecki24.pl.