Nieznany sprawca wrzucił do szepietowskich stawów kilkadziesiąt arkuszy eternitu. O sprawie poinformował nas Tomasz Sieńczuk Prezes Zarządu Koła PZW w Szepietowie
Jak informuje nas Tomasz Sieńczuk, Prezes Zarządu Koła PZW w Szepietowie: - Wczoraj, 7 listopada 2022 r. około godziny 20:30 na naszych szepietowskich gliniankach doszło do niebywałego i karygodnego incydentu. Nieznany sprawca przy pomocy ciągnika z czołowym chwytakiem przywiózł i wrzucił do stawu Koła Polskiego Związku Wędkarskiego palety z odpadami niebezpiecznymi, a dokładniej było to kilkadziesiąt arkuszy falistego eternitu ściągniętego z jakiegoś dachu. Sprawca zrobił to chyba bezmyślnie, bo droga przebiegająca przez glinki, w wyniku zamknięcia i przebudowy drogi biegnącej z Szepietowa do Średnicy, jest w tej chwili swoistą autostradą, po której w ciągu 10 minut przejeżdża nawet kilkanaście pojazdów, więc widziany był prawdopodobnie przez wiele osób. Zdarzenie jest niewybaczalną zbrodnią na przyrodzie, bo nie dosyć, że ten toksyczny materiał nie został "zwyczajowo" gdzieś porzucony, to specjalnie wylądował w jakże chronionym z punktu widzenia ekologii, rekreacji i wypoczynku stawie wędkarskim. Pomimo naszej wspólnej z kolegą natychmiastowej reakcji (kolega od przejeżdżających tam znajomych otrzymał telefon, że ktoś wyładowuje do stawu eternit za pomocą ciągnika) i zawiadomieniu Policji, która bardzo szybko dotarła na miejsce tej zbrodni na przyrodzie, nie udało się złapać sprawcy na gorącym uczynku. Widziany był tam ciągnik z bardzo charakterystycznymi kolumnami z tyłu pojazdu oraz zainstalowanym na przedzie chwytakiem. Rozmawiając w dniu dzisiejszym z przejeżdżającymi tam często i mieszkającymi w pobliżu ludźmi, wyłonił się szerszy obraz sprawcy, więc Policja nie powinna mieć większych problemów w jego ustaleniu. Aby zapobiec katastrofie ekologicznej, wspólnie z Burmistrzem i lokalnym przedsiębiorcą dysponującym odpowiednią koparką, podjęliśmy decyzję o natychmiastowym usunięciu tych odpadów ze stawu na brzeg. Towar chwilowo czeka tam na zabranie do utylizacji. Serdecznie dziękujemy za uzyskaną szybką pomoc. Liczymy też na nieuchronne rozstrzygnięcie sprawy i ukaranie winnych. Dla dobra i zdrowia nas wszystkich i naszego środowiska - dodaje Tomasz Sieńczuk.