Dzisiaj na ulicach, w sklepach czy zakładach pracy w naszym powiecie można częściej niż zwykle spotkać osoby w wojskowych mundurach polowych. To nie efekt nagłych ćwiczeń, ale obchodzonego 15 kwietnia Dnia Dumy z Munduru. Zgodnie z decyzją Ministra Obrony Narodowej, żołnierze mogą w ten sposób zamanifestować swoją przynależność do Sił Zbrojnych w cywilnym otoczeniu.
Dla mieszkańców powiatu wysokomazowieckiego widok żołnierzy w oliwkowych beretach nie jest nowością. To właśnie w Dąbrowie-Moczydłach na terenie gminy Szepietowo stacjonuje jeden z batalionów lekkiej piechoty 1 Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Wielu mieszkańców naszego regionu na co dzień uczy się lub pracuje w różnych branżach, a w wolnym czasie pełni służbę dla kraju.
Święto, które zbiega się z Międzynarodowym Dniem Kombatanta, podlascy terytorialsi obchodzą po raz trzeci. Tego dnia żołnierze Terytorialnej Służby Wojskowej oraz Aktywnej Rezerwy nie muszą otrzymywać specjalnego powołania, by móc legalnie pójść do cywilnej pracy w mundurze. Muszą jednak bezwzględnie przestrzegać przepisów ubiorczych i zasad żołnierskiego zachowania. Z kolei żołnierze zawodowi mają okazję w ten sposób przemieszczać się z domu do jednostki.
Inicjatywa ma pokazać, że wojsko tworzą ludzie, z którymi na co dzień mijamy się na ulicy. Ustanowienie tego dnia to odpowiedź na potrzeby samych żołnierzy, którzy chcieli pokazać swoją służbę w środowisku cywilnym. Akcja mocno wiąże się również z projektem „Pracodawca przyjazny WOT”, który ma na celu docenienie firm wspierających pracowników łączących życie zawodowe z obowiązkami obronnymi.
1 Podlaska Brygada Obrony Terytorialnej dowodzona przez gen. bryg. Mieczysława Gurgielewicza liczy już ponad 2500 żołnierzy. Formacja, powołana w 2016 roku, opiera się na trzech batalionach lekkiej piechoty – w Białymstoku, Łomży i wspomnianych Dąbrowie-Moczydłach – oraz dwóch batalionach obrony pogranicza w Suwałkach i Hajnówce.
foto: 1BOT.