Ponad dwadzieścia kurników, które według mieszkanki Pszczółczyna mają powstać w jej wsi, rondo w centrum Kobylina-Borzymów, wobec którego powiat nie ma już oporów, i niepokojące sygnały radnych powiatowych o szpitalu w Wysokiem Mazowieckiem - to tematy wolnych wniosków na wtorkowej sesji. Wcześniej radni jednogłośnie przyjęli pięć uchwał, w tym zmiany w budżecie na 2026 rok.

Obrady odbyły się we wtorek, 15 września 2026 roku, prowadził je przewodniczący rady Krzysztof Czajkowski. Obecnych było 14 z 15 radnych, nieobecność usprawiedliwił Radosław Kłoskowski. W sesji uczestniczyli wójt Dariusz Sikorski, skarbnik Marta Czajkowska, sekretarz Bogdan Piszczatowski, sołtysi, dyrektor szkoły Grażyna Rzońca oraz radni powiatowi Leszek Mężyński i Dariusz Mościcki.

Reklama

Pszczółczyn boi się fermy. Wójt: musimy być bezstronni

W wolnych wnioskach głos zabrała mieszkanka Pszczółczyna, która ostrzegała przed planowanym w jej wsi - jak mówiła - „kombinatem kurników, dwadzieścia kilka”. Mówiła o zagrożeniu dla środowiska i zdrowia, o transporcie, gryzoniach i azocie. Jak relacjonowała, Pszczółczyn zebrał podpisy pod protestem, a - jej słowami - „Kropiewnica też nie jest aż tak obojętna”. Prosiła radnych i sołtysów, żeby gmina - jak to ujęła - nie pozwoliła „wpakować” tej inwestycji, i sugerowała, że skoro inwestor przyjdzie z ekspertami, gmina też powinna mieć swoich.

Wójt Dariusz Sikorski odpowiedział, że rozumie obawy, ale urząd musi pozostać bezstronny. Pierwszy wnioskodawca złożył cztery wnioski o warunki zabudowy, a postępowanie w sprawie decyzji środowiskowej toczy się w Urzędzie Marszałkowskim - marszałek i sanepid wydali opinie pozytywne, czeka się jeszcze na Wody Polskie. Drugi wnioskodawca pod koniec sierpnia wystąpił o warunki zabudowy dla 14 kurników, ale nie złożył jeszcze wniosku o decyzję środowiskową. Gdy to zrobi, gmina ogłosi obwieszczenie, które trafi też na tablice ogłoszeń. Wójt dodał, że w gminie dominuje bydło mleczne i ferm na taką skalę dotąd nie było.

My się mierzymy z tym naprawdę po raz pierwszy, nie tylko ja jako wójt, ale i poprzednicy moi też z tym się nie mierzyli.

Dariusz Sikorski, wójt gminy Kobylin-Borzymy

Rondo w Kobylinie-Borzymach: powiat już nie oponuje

Jak mówił wójt, gmina wystąpiła do starostwa o dofinansowanie „przebudowy drogi powiatowej od Kobylina-Borzymów do Kropiewnicy-Gajki, do samej drogi wojewódzkiej” oraz przebudowy skrzyżowania w centrum Kobylina-Borzymów na rondo. Starosta złożył do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg wnioski na dwie drogi - jak mówił wójt, „remont drogi powiatowej Sikory-Pawłowięta - Zalesie Łabędzkie i remont drogi powiatowej Kobylin-Borzymy - Kropiewnica” - ronda w nich nie ujął. Jak tłumaczył Leszek Mężyński, w powiecie zwyciężył pogląd, że droga do Kropiewnicy jest w gorszym stanie i musi iść pierwsza.

Dariusz Mościcki dodał, że dzień przed sesją komisja rady powiatu objeżdżała drogi i zatrzymała się na tym skrzyżowaniu. Po tej wizycie, jak mówił radny, „oporów ze strony powiatu już nie ma” i rondo prawdopodobnie będzie przedmiotem kolejnego wniosku, jeśli znajdą się środki. Przewodniczący Czajkowski przyznał, że nie ma tygodnia bez potrąconego słupka czy wyrwanego drogowskazu, a zdarzało się, że samochody wjeżdżały niemal do domów. Nawet w dniu sesji, jak mówił, kierowca jadący „od strony Czajek” pędził tak, że wyrzuciło go na lewy pas.

Radni powiatowi o szpitalu: wstrzymane przyjęcia na endoprotezy

Obaj radni powiatowi mówili o trudnej sytuacji Szpitala Ogólnego w Wysokiem Mazowieckiem. Według Leszka Mężyńskiego placówka w pół roku wykonała roczny plan zabiegów endoprotezoplastyki i przyjęcia na te operacje zostały wstrzymane, bo Narodowy Fundusz Zdrowia rozlicza nadwykonania dopiero po roku. Dariusz Mościcki relacjonował, że dyrektor Wojciech Łuczaj szacował wcześniej koszty wynagrodzeń na 80-85 proc. budżetu szpitala, a na komisji dzień przed sesją padła wartość sięgająca 95 proc. Radni podkreślali, że powiat praktycznie nie może bezpośrednio finansować budżetu szpitala.

Budżet i pięć uchwał

Skarbnik Marta Czajkowska omówiła zmiany w budżecie. Po zmianach plan dochodów wynosi 20 185 692,20 zł, a wydatków 22 357 026,64 zł. Rada przyjęła też nowy tryb prac nad projektem budżetu, zastępujący uchwałę z 2010 roku. Poprawiono wieloletni program gospodarowania mieszkaniami po uwagach nadzoru wojewody; znalazł się w nim zapis o możliwym wyłączeniu z zasobu lokali w byłej szkole w Stypułkach-Święchach, na które nie ma chętnych. Osobną uchwałą ustalono pomoc finansową dla powiatu na modernizację chodnika w Kobylinie-Borzymach na 96 112,98 zł. Ostatnia uchwała przyjęła rezygnację sołtysa Kropiewnicy-Gajek i zarządziła nowe wybory do końca grudnia. Wszystkie pięć uchwał przeszło jednogłośnie.

Reklama

Z raportu wójta: Holmatro dla OSP, żołnierze w starej szkole

Wójt informował, że trwa układanie drugiej warstwy asfaltu - jak mówił - „w Sikorach-Piotrowiętach, a w tym zadaniu jest jeszcze Makowo i Kruszewo”. Gmina złożyła do RFRD dwa wnioski na odcinki po około 1,5 km: jak mówił wójt, „na przebudowę drogi Wnory-Wandy - Plewki” oraz „od drogi powiatowej w kierunku Kłosek-Młynowiąt, na wysokości boiska”. Od 1 stycznia 2027 roku gmina przejmie od powiatu 1,3 km drogi - jak mówił wójt - „na zerwany most w Kurowie”, w obrębie Kurowa-Kolonii. 17 sierpnia gmina przejęła aktem notarialnym budynek dawnej remizy w Kropiewnicy-Gajkach i szykuje wniosek o dofinansowanie remontu przez lokalną grupę działania. Na pytanie radnego o fundusz sołecki wójt odpowiedział, że wydatki są na poziomie około 10 proc., ale trwa dowożenie żwiru i tłucznia, które zostanie rozliczone później.

Z pieniędzy na ochronę ludności OSP Pszczółczyn dostała sprzęt ratownictwa technicznego Holmatro za 140 097 zł, a OSP Kobylin-Borzymy sprzęt i umundurowanie za 89 686,34 zł. Na utylizację 338 ton azbestu gmina pozyskała 203 tys. zł, a osobno 84 417,55 zł z WFOŚiGW na azbest z gruntów poagencyjnych. Budynek byłej szkoły w Stypułkach-Święchach udostępniono żołnierzom Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy uporządkowali zdewastowany obiekt i mają tam co jakiś czas stacjonować. Plan ogólny idzie z poślizgiem: wnioski zbierano do końca sierpnia, mapa ma być gotowa pod koniec września, potem uzgodnienia i konsultacje.

Szkoła: 253 uczniów i kasza, której dzieci nie jedzą

Dyrektor Grażyna Rzońca poinformowała, że rok szkolny rozpoczęło 253 uczniów i 26 nauczycieli. Wyniki egzaminu ósmoklasisty z języka polskiego były na średnim poziomie w powiecie, z matematyki i angielskiego słabsze - kilka osób miało wyniki bliskie 100 proc. Kontrole sanepidu i kuratorium przeszły bez uwag. Po nowych zasadach żywienia zupy i dania mięsne dzieci zjadają chętnie, ale w dni z kaszą i roślinami strączkowymi odpadów jest bardzo dużo.

Obejrzyj pełne nagranie sesji