Do remizy w Kuleszach Kościelnych trafiły aluminiowe nosze podbierakowe, defibrylator treningowy, rękawice dielektryczne i rzutka ratownicza. Miejscowa OSP kupiła to wyposażenie za 3 850 zł ze środków krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego.
Pieniądze pochodzą z puli na zapewnienie gotowości bojowej i zakup sprzętu potrzebnego w działaniach ratowniczo-gaśniczych. Lista zakupów obejmuje cztery pozycje:
- nosze aluminiowe podbierakowe
- defibrylator treningowy CU Medical
- rękawice dielektryczne
- rzutka ratownicza na pasie
Nosze podbierakowe rozkładają się wzdłuż na dwie połowy. Ratownicy wsuwają je pod leżącego z obu stron i z powrotem spinają, więc nie muszą go podnosić ani zmieniać ułożenia ciała. Takiego sprzętu używa się głównie przy podejrzeniu urazu kręgosłupa albo miednicy.
Rzutka na pasie to wyposażenie do działań na wodzie i lodzie. W pokrowcu jest pływająca linka z obciążnikiem, którą ratownik podaje z brzegu lub z łodzi, bez wchodzenia do wody. Rękawice dielektryczne chronią z kolei przy pracy w pobliżu instalacji pod napięciem.
Defibrylator jednostka kupiła w wersji treningowej, więc ten nie pojedzie do pacjenta. Posłuży na szkoleniach i ćwiczeniach, a według strażaków ma podnieść poziom wyszkolenia druhów.
