Sobotni turniej w Sokołach udowodnił, że piłka nożna to sport, który potrafi połączyć wszystkich – od druhów z okolicznych strażnic, przez pracowników lokalnych przedsiębiorstw, aż po samorządowców i duchownych. W hali sportowej miejscowej szkoły podstawowej rozegrano zawody o Puchar Wójta Gminy Sokoły, które obfitowały w emocje, sporą dawkę humoru i zaciętą walkę o każdy metr boiska.

Choć na parkiecie pojawili się przedstawiciele różnych profesji, sportowy prym wiedli mieszkańcy. To właśnie dwie drużyny wystawione przez lokalną społeczność zdominowały najwyższe stopnie podium. Ostateczne zwycięstwo w turnieju wywalczyła ekipa Mieszkańcy II, wyprzedzając w tabeli swoich kolegów z zespołu Mieszkańcy I.

Reklama

Tuż za nimi, na trzecim miejscu, uplasowała się połączona reprezentacja druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Bruszewie oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Jeńkach. Warto dodać, że w turnieju wystartowała także druga strażacka ekipa – OSP Sokoły, która ostatecznie zajęła szóste miejsce.

W sportowe szaty wskoczyli również lokalni przedsiębiorcy. Drużyna firmy Markwork zakończyła zmagania na piątej pozycji, natomiast reprezentanci firmy Roltoma uplasowali się na siódmym miejscu. Tuż za podium, na czwartej lokacie, zameldował się zespół łączący nauczycieli i księży, udowadniając, że dobra kondycja nie jest im obca. Klasyfikację zamknęli samorządowcy z gminy Sokoły, którzy choć tym razem musieli uznać wyższość rywali, wnieśli do zawodów mnóstwo pozytywnej energii.

Indywidualne wyróżnienie dla najlepszego zawodnika turnieju odebrał Jakub Kobosko, którego gra zrobiła największe wrażenie na obserwatorach.

Turniej był czymś więcej niż tylko sportowym wydarzeniem. Wielu kibiców i zawodników zdecydowało się na gest o ogromnym znaczeniu – podczas imprezy prowadzona była rejestracja w bazie potencjalnych dawców szpiku. Dzięki zaangażowaniu obecnych w hali osób, baza DKMS powiększyła się o 20 nazwisk.

Uczestnicy mogli liczyć na regeneracyjny posiłek – organizatorzy zaserwowali bigos oraz kanapki, co sprzyjało rozmowom i żartom po zakończeniu sportowej części dnia. Nad zdrowiem zawodników czuwały służby medyczne, jednak turniej przebiegł w duchu fair play.

Reklama

Materiał wideo

Materiał wideo

foto: Ania Olędzka