Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Wysokiem Mazowieckiem zakończyli passę kradzieży, do których dochodziło w jednej z popularnych sieci handlowych na terenie miasta. Mundurowi zatrzymali dwie kobiety – synową i teściową – które z procederu uczyniły sobie źródło darmowego zaopatrzenia. Mieszkanki powiatu białostockiego usłyszały już zarzuty.

Jak poinformowała wysokomazowiecka policja, sprawa dotyczy kradzieży sklepowych, których łączna wartość przekroczyła 1000 złotych. Funkcjonariusze ustalili, że odpowiedzialne za znikający towar są dwie kobiety w wieku 45 i 62 lat. Co ciekawe, działały one w rodzinnym porozumieniu – starsza z kobiet to teściowa młodszej.

Reklama

Schemat działania sprawczyń był powtarzalny i miał na celu uśpienie czujności personelu. Kobiety wchodziły do sklepu na terenie Wysokiego Mazowieckiego jak typowe klientki. Jednak zamiast do koszyka, większość produktów trafiała bezpośrednio do ich toreb. Aby nie wzbudzać podejrzeń przy wyjściu, podchodziły do kasy, gdzie płaciły jedynie za pojedyncze, tanie produkty, próbując w ten sposób zalegalizować swoje wyjście ze sklepu z pełnymi torbami.

Łupem złodziejskiego duetu padał szeroki asortyment. Policjanci wyliczają, że ze sklepowych półek znikały przede wszystkim artykuły spożywcze, ale także chemia gospodarcza i artykuły przemysłowe. Proceder ten trwał do momentu, aż sprawą zainteresowali się kryminalni z wysokomazowieckiej komendy.

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie obu kobietom zarzutów kradzieży. Mieszkanki powiatu białostockiego odpowiedzą teraz przed sądem. Zgodnie z obowiązującymi przepisami kodeksu karnego, za przestępstwo kradzieży grozi im kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Reklama

w141 20260113 110909

w142 20260113 110905

foto: KPP w Wysokiem Mazowieckiem