Szpaler kawalerzystów z lancami ustawił się w sobotę tuż obok gąsienicowej armatohaubicy. Tak wyglądały obchody 87. rocznicy bitwy pod Pruszanką Starą, którą we wrześniu 1939 roku stoczyli żołnierze Podlaskiej Brygady Kawalerii. Przy mogile poległych odprawiono mszę polową i odczytano Apel Pamięci, a po południu zaczęły się pokazy kawaleryjskie i wystawa wojskowego sprzętu.
Uroczystości ruszyły o 11:30 przy mogile na skraju wsi, kilka kilometrów od Nowych Piekut. Na leśną drogę weszły poczty sztandarowe, stanęła kompania honorowa Wojska Polskiego, a na poboczu ustawiono ciężki sprzęt. Apel Pamięci czytał oficer w historycznym mundurze. Pod krzyżem złożono wiązanki.
Sama mogiła jest ogrodzona, stoi przy niej metalowy krzyż z orłem i tablica z napisem „Pamięć o Pruszance Starej ciągle żywa". W czasie obchodów pełniła przy niej służbę warta honorowa. Wzdłuż drogi, na wprost mogiły, przeszedł pododdział wojska z pocztem sztandarowym.
Szarża, lanca i biało-czerwony dym
Druga część zaczęła się po południu. Leśną drogą przejechała kolumna ułanów w przedwojennych mundurach, z lancami i biało-czerwonymi proporcami; jeźdźcy mijali widzów w odległości kilku metrów. Na sąsiednim polu szwadron rozwinął się w szyk i ruszył galopem w stronę widzów, z dobytymi szablami.
Potem przyszła kolej na sprawność. Ułani w galopie trafiali lancą w cel osadzony na stojaku, cięli szablą, skakali przez przeszkody. Jeden z koni stanął dęba na wprost publiczności. Wystąpiły też amazonki w długich, powiewających pelerynach.
Sprzęt, po który wielu tu przyjechało
Wojskowe pojazdy zwożono lawetami od rana. Na polu obok sceny stanął bojowy wóz piechoty Borsuk, czołg i gąsienicowa armatohaubica. Przy maszynach ustawiono tablice z danymi technicznymi, dyżurowali przy nich żołnierze, a obok rozstawiono namioty promocyjne wojska.
Bitwa z 13 września 1939 roku
13 września 1939 roku w rejonie Domanowa i Pruszanki Starej walczyli żołnierze 9. Pułku Strzelców Konnych z Podlaskiej Brygady Kawalerii. Pułkowi, wycofującemu się spod Domanowa, groziło rozbicie przez nacierające oddziały niemieckie. Przed zniszczeniem uratowała go bateria dowodzona przez kpt. Bronisława Przyłuskiego z 14. Dywizjonu Artylerii Konnej, która zniszczyła trzy niemieckie czołgi. W walkach poległo 64 polskich żołnierzy. Część z nich pochowano w mogile pod Pruszanką Starą.
Tydzień później, 20 września 1939 roku, w rejonie Białowieży dokonano reorganizacji oddziałów Suwalskiej i Podlaskiej Brygady Kawalerii, tworząc improwizowaną Dywizję Kawalerii „Zaza". W jej skład weszła Brygada Kawalerii „Plis", której nazwa pochodziła od nazwiska dowódcy, płk. Kazimierza Plisowskiego. W 2026 roku przypada 87. rocznica obu wydarzeń.
Obchody prowadzi Stowarzyszenie GRH im. Brygady Kawalerii „Plis", które organizuje je w Pruszance Starej od lat.