Aż 174 km/h na liczniku miała 23-letnia kierująca audi, którą na drodze krajowej nr 66 zatrzymała wysokomazowiecka drogówka. Kobieta początkowo nie reagowała na policyjne sygnały, a po zatrzymaniu tłumaczyła, że po prostu nie widziała i nie słyszała jadącego za nią radiowozu.
Jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Wysokiem Mazowieckiem, mundurowi patrolowali trasę nieoznakowanym radiowozem. W pewnym momencie zwrócili uwagę na audi, które poruszało się znacznie szybciej niż inne auta na drodze. Pierwszy pomiar z policyjnego wideorejestratora wykazał 155 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do „dziewięćdziesiątki”.
Funkcjonariusze włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, jednak siedząca za kierownicą kobieta nie zwolniła. Zamiast zjechać na pobocze, kontynuowała jazdę i jeszcze przyspieszyła. Kolejny pomiar prędkości wskazał już 174 km/h. Dopiero po chwili 23-latka nacisnęła na hamulec i zatrzymała pojazd. Funkcjonariuszom tłumaczyła swoje zachowanie tym, że nie zauważyła policyjnych sygnałów.
Brawurowa jazda po drodze krajowej zakończyła się dla młodej kobiety surowymi konsekwencjami. Policjanci ukarali ją mandatem w wysokości 2500 złotych, a na jej konto trafiło 15 punktów karnych. 23-latka straciła również prawo jazdy na najbliższe trzy miesiące. Przy okazji tego zdarzenia wysokomazowieccy mundurowi przypominają, że nadmierna prędkość wciąż pozostaje jedną z głównych przyczyn najgroźniejszych wypadków drogowych.