Wysokomazowieccy policjanci zatrzymali dwóch nietrzeźwych kierujących. Niechlubnym rekordzistą okazał się 64-latek jadący hondą z wybitą tylną szybą, który miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości zagrożone jest karą do 2 lat pozbawienia wolności.
Jak informuje rzecznik prasowy wysokomazowieckiej policji: - Tylko wczoraj mundurowi zatrzymali dwóch nietrzeźwych kierujących. Dzielnicowi z wysokomazowieckiej komendy, tuż przed 13 wyeliminowali z ruchu drogowego nietrzeźwego kierującego. Mundurowi w jednej z miejscowości gminy Wysokie Mazowieckie zauważyli hondę z wybitą tylną szybą, której kierujący nie mógł zachować prostego toru jazdy. Jak się okazało, 64-latek znajdował się pod wpływem alkoholu. Wstępne badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Ponadto, podczas sprawdzenia w policyjnych systemach funkcjonariusze ustalili, że to nie był jego pierwszy taki występek. Okazało się, że mieszkaniec gminy Kulesze Kościelne nie posiada prawa jazdy, gdyż zostało mu zatrzymane za kierowanie pod wpływem alkoholu. Kolejny kierowca został zatrzymany przez dzielnicowych z Posterunku Policji w Sokołach. Tuż po 10, na jednej z ulic Kobylina Borzym mundurowi zauważyli kierowcę fiata, który jechał od krawędzi do krawędzi jezdni. Policjanci postanowili sprawdzić co jest tego przyczyną. Jak się okazało 43-latek prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości. Wstępne badanie alkomatem mieszkańca gminy Kobylin Borzymy wykazało, że mężczyzna miał blisko promil alkoholu w organizmie. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości kodeks karny przewiduje karę do 2 lat pozbawienia wolności.